Tusk zaleca ostrożność. Chodzi o kolejne wsparcie finansowe dla Ukrainy
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej w piątek, poinformował, że poprosił wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, aby bardzo precyzyjnie informowali o stanowisku rządu prezydenta Karola Nawrockiego, który będzie reprezentował Polskę na najbliższym szczycie NATO w Ankarze, który odbędzie się w dniach 6-7 lipca.
Szef rządu ocenił, że szczyt w Ankarze będzie finalizował kwestię odpowiedzialności Europy za swoją gotowość do obrony i jej finansowanie.
Tusk zaleca ostrożność w sprawie kolejnego finansowego wsparcia Ukrainy
Zapewnił, że podczas rozmów Polska nie zmieni zdania w sprawie potrzeby wsparcia Ukrainy.
– Zwracam się tutaj do całej delegacji, żeby byli ostrożni z jakimiś deklaracjami kolejnego wsparcia finansowego ze strony Polski, nie dlatego żebym uważał, że Ukraina nie potrzebuje wsparcia finansowego. Uważam, że Polska ma bardzo duże obowiązki dotyczące całej wschodniej granicy Unii Europejskiej i wszyscy muszą wziąć to pod uwagę – podkreślił.
Donald Tusk zauważył, że "Ukraina walczy, ale Polska dźwiga (...) to główne brzemię ochrony naszej granicy, ale za tym idzie granica europejska przed zagrożeniami ze wschodu i dlatego musi być traktowana specjalnie".
Spotkanie szefów MSZ Polski i Ukrainy
Premier odniósł się także do spotkania szefów polskiej i ukraińskiej dyplomacji – Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy, które w piątek odbyło się w Warszawie.
– Mam sygnały, że ukraińscy politycy zrozumieli, że eskalacja napięcia, której są sprawcami, te sygnały płynące z Kijowa, one rozpętały tę szkodliwą z punktu interesów Polski i Ukrainy awanturę. Mam sygnały, że to dotarło do świadomości strony ukraińskiej, że warto szukać sposobów na uczciwą rozmowę także o przeszłości, i nie warto eskalować tego napięcia – dodał.
Szef rządu ocenił, że "zobaczymy, to pewnie jest długi proces, ale jak wiecie jestem przekonany, że dobre relacje ukraińsko-polskie są w obopólnym interesie, ale wymagają dobrej strony ze strony Kijowa".
– To już nie może być tak, że tylko Warszawa będzie prezentowała cały czas dobrą wolę. Ale chciałbym, aby to twarde stanowisko nie było nacechowane pogardą czy wrogością, bo to do niczego sensownego nie prowadzi – powiedział Donald Tusk.